III: Misja dla początkujących
Rin spodziewał się chyba wszystkiego poza wielką kobiecą głową. Był to hologram kobiety wyglądającej na trzydzieści-kilka lat, wybałuszającej na niego swoje ciemne oczy zza okrągłych oprawek okularów. Czarne włosy spływały jej na ramiona w nieładzie, jak gdyby często przeczesywała je niedbale palcami. Po chwili odsunęła się nieco, wciąż jednak marszcząc czoło i mrużąc oczy. – Heiner, to na pewno jest żywy człowiek, nie? – odezwała się, nie odrywając wzroku od Rina. – Co my teraz zrobimy?! Obok kobiety pojawił się mężczyzna ze śmiertelnie poważnym wyrazem twarzy. Był raczej w średnim wieku; miał siwiejące rude włosy przystrzyżone po bokach głowy oraz ciemnoniebieskie oczy o przeszywającym spojrzeniu. Na jego prawym policzku widniała podłużna blizna. Pociągnął nosem, poprawiając oprawki okularów. – Nie znamy konsekwencji rozłączenia go z jego awatarem – odrzekł niskim, głębokim głosem. – Obawiam się, że mamy też zbyt mało czasu, by przemyśleć temat dokładniej. Podłączmy Blaze, może ...