II: Kolejna ofiara uzależnienia od gier
Kilka godzin wcześniej KayKay, czyli Kayla Woods, również zaczęła dzień całkiem zwyczajnie. Obudziła się za pięć ósma, włączyła laptop i zalogowała się na zajęcia rozpoczynające się o ósmej, po czym zasiadła przed biurkiem jeszcze w piżamie, owinięta w koc. Zajęcia odbywały się za pośrednictwem platformy w trybie asynchronicznym. Chociaż Kayla na żywo nie prezentowała się zbyt oficjalnie, jej obraz w kamerce został przekształcony za pomocą sztucznej inteligencji tak, że inni widzieli ją siedzącą przed laptopem z uczesanymi włosami związanymi w kucyk oraz ubraną w granatowy T-shirt z dekoltem w serek, otoczony żółtą obwódką. Na wpół przytomna, jednym uchem słuchała profesora, jednocześnie próbując przypomnieć sobie, co dziś jej się śniło. Zmarszczyła czoło, zdając sobie sprawę, że znów miała koszmar z goniącym ją wielkim lwem. Na myśl o tym, jak we śnie wyrywała się z jego szponów, przeszedł ją dreszcz. Otuliła się szczelniej kocem. Po porann...