Posty

V: Błąd

Choć jeszcze chwilę temu Rin czuł się wyczerpany, widok groźnej postaci zawieszonej tuż nad nimi sprawił, że ogarnęły go nowe siły i natychmiast odruchowo osłonił Kaylę ramieniem. Nie wiedział, na ile wystarczy mu nowego zapału, jednak jeśli walka nie była jeszcze skończona, miał głęboką nadzieję, że tym razem to Heiner i Min-su będą w niej przewodzić.  Heiner ścisnął pilot w dłoni, by skierować go w stronę lewitującej postaci. – Ach, to nic nie da – skomentował metaliczny mężczyzna, uśmiechając się nienaturalnie szeroko. – Nie macie nade mną kontroli, jestem czymś więcej niż postacią pochodzącą ze świata waszej gry! – Czym jesteś? – zawołała Min-su, zaciskając pięści w walecznej pozie. Mężczyzna zacmokał, podrzucając bryłkę fluksflorytu, a zaraz potem założył jedną nogę na drugą tak, jak gdyby usiadł na niewidzialnym lewitującym krześle. Jego sylwetka falowała nieco w powietrzu, a różne punkciki na jego ciele na chwilę zanikały i pojawiały się z powrotem. Mógłby być hologramem, ...

IV: Niewidzialny wróg

Kayla chciała naiwnie wierzyć, że skoro stała się postacią z gry, nie będzie mogła odnieść obrażeń fizycznych, jednak te wątpliwości zostały szybko rozwiane, gdy Anemone natarła na nią ze sztyletem. Na szczęście zdążyła odskoczyć i została tylko lekko zadrapana w ramię, ale syknęła z niezadowoleniem. – Może jednak powinnam była założyć tamtą zbroję… – Ka-... Blaze! – zawołał Rin, który szybko uznał, że lepiej nie zdradzać ich tożsamości, po czym sam uniknął ataku Anemone. – Uch, jesteś tak samo denerwująca jak w grze! Anemone parsknęła śmiechem. – Chcesz powiedzieć, że w grze jeszcze mnie nie pokonałeś? Zmartwię cię, w tym świecie jestem dużo silniejsza. Nie ogranicza mnie żaden limit poziomu nałożony na mnie przez twórców! – oznajmiła dumnie, prężac się w powietrzu. – Świetnie… – wycedził przez zęby, chowając się przed kolejnym atakiem. Sylwetka ich przeciwniczki migała w różnych miejscach, by co jakiś czas zadrapać ich ostrzem, gdy nie udało im się uchylić przed atakiem. Cięcia szty...